O mnie

Kliknij by zobaczyc pelny widok Kliknij by zobaczyc pelny widok Kliknij by zobaczyc pelny widok
Witam wszystkich Gości na stronie mojej hodowli! Szczególnie serdecznie witam Kolegów myśliwych - Darz Bór! ... szczególnie, bo moja hodowla specjalizuje się w retriverach użytkowych, myśliwskich. Nazywam się Karolina Kondrusik. Z zawodu jestem dyplomowaną położną, z pasji: myśliwym i hodowcą ... i tylko trochę później: żoną mego męża. Sądzicie, że to nie do pogodzenia? Przeciwnie: i w zawodzie, i w realizacji mych pasji, liczy się to, co mam - kobieca wrażliwość, miłość i męskie decyzje! Przełom wieków był dla mnie (równie, jak dla całego świata) absolutnie przełomowy. W tym czasie zbiegły się w mym życiu najważniejsze wydarzenia: ukończyłam pomaturalne Medyczne Studium Zawodowe, wyszłam za mąż za zapalonego myśliwego i przeprowadziłam się na wieś. Wkrótce do tych epokowych wydarzeń dołączyło jeszcze jedno: urodziłam córkę Aleksandrę. Praca na Dziale Położniczym Powiatowego Szpitala w Ostródzie i codzienny kontakt z cudem narodzin, niesamowita atmosfera towarzysząca życiu w wyremontowanym, starym, poniemieckim domu, zagubionym wśród łąk i lasów malowniczej doliny rzeki Drwęcy oraz symfonie obrazów, dźwięków i zapachów obserwowane wraz z mężem z myśliwskiej ambony, odmieniły me serce i życie. Wraz z Aleksandrą zostałyśmy wręcz otoczone przyrodą: tą żywą i nieożywioną. W naszym wiejskim obejściu ciągle towarzyszyły nam kozy, bażanty, króliki, koty, dziki, ozdobne kurki, wietnamskie świnki... i oczywiście psy! Zwierzęta małe i duże, dzikie i domowe, kochane i nieposłuszne, piękne i brzydkie – byłam przy ich narodzinach i towarzyszyłam ich smierciom. Stałam się częścią krajobrazu i częścią przyrody. Pokochałam i zaakceptowałam reguły, które nią rządzą. Dosłownie - bo wkrótce pozazdrościłam mężowi jego łowieckich pasji. Zdałam egzaminy myśliwskie, później również egzaminy selekcjonera zwierzyny płowej (już w pierwszym sezonie Bór i Św. Hubert „darzył” - strzeliłam jelenia byka). Ale ciągle mi mało... Od 2004 roku odkryłam swą nową pasję: hodowlę i szkolenie psów myśliwskich! Najpierw w naszym obejściu pojawiły się dwa owczarki niemieckie, jako psy stróżujące. Później, naszym domownikiem stał się wyżeł niemiecki, szorstkowłosy „Pirat”. Ze zdziwieniem stwierdziłam, że szkolenie użytkowe psa, może być równie zajmujące jak samo polowanie. „Pirat” zyskał wkrótce podziw i aprobatę wszystkich kolegów z mego Koła. Psów przybywało. Zamieszkały w obejściu owczarki „Telesfor” i „Gafi” oraz bernardyn „Ben”. Dolina Drwęcy to specyficzna kraina: kraina szuwarów, trzcin, bagien i śródleśnych łąk, pełnych łownego ptactwa, gdzie w myśliwskich eskapadach nieodzownym staje się pies aporter. Pojawił się pomysł zakupienia labladora retrivera.

Powrót

created by Kiełas
copyright © www.labradorherbudrweca.eu  Wszelkie prawa zastrzeżone